Ogień i żar
Palenisko na drewno bukowe nadaje mięsu i warzywom głęboki, lekko dymny smak, którego nie da się podrobić. Ogień rozpala się tu każdego dnia przed południem i gaśnie dopiero po ostatnim zamówieniu.

01Restauracja Tygiel
Szef kuchni restauracji Tygiel
Julian Karsznicki dorastał na Mazowszu, w domu, w którym niedzielny obiad gotowało się od sobotniego wieczoru. Z tamtych lat wyniósł cierpliwość do wywarów, szacunek do produktu i przekonanie, że najlepsze danie to takie, przy którym stół długo nie pustoszeje. Pierwszy samodzielnie przygotowany bigos ugotował jako dwunastolatek, pod czujnym okiem babci, która do dziś jest jego najsurowszym recenzentem.
Zanim objął kuchnię Tygla, gotował w restauracjach hotelowych w kilku europejskich miastach. Tam nauczył się precyzji i dyscypliny dużej kuchni, ale też tego, jak łatwo w pogoni za efektem stracić ciepło, które sprawia, że jedzenie po prostu smakuje.
W Grand Miedź wrócił do ognia. Kuchnia Tygla jest otwarta na salę, a jej centrum stanowi palenisko na drewno bukowe i rząd miedzianych rondli, które szef wybierał osobiście, jeden po drugim, w małym warsztacie kotlarskim. Mięso piecze się tu nad żarem, sosy redukuje godzinami, a warzywa trafiają prosto z gospodarstw spod Warszawy.
Karta zmienia się kilka razy w roku, ale zasada pozostaje ta sama: polski produkt, klasyczna technika i talerz, który nie potrzebuje długiego objaśnienia. Raz w miesiącu Julian zaprasza gości do stołu szefa, gdzie przez cały wieczór gotuje i opowiada o tym, co akurat dzieje się w kuchni. Poza pracą najchętniej jeździ po targach i gospodarstwach, szukając serów, miodów i warzyw, które za kilka tygodni trafią do karty.
„Ogień niczego nie wybacza, ale też niczego nie udaje. Dlatego tak go lubię.”
Palenisko na drewno bukowe nadaje mięsu i warzywom głęboki, lekko dymny smak, którego nie da się podrobić. Ogień rozpala się tu każdego dnia przed południem i gaśnie dopiero po ostatnim zamówieniu.
Większość produktów pochodzi z gospodarstw i małych wytwórni na Mazowszu i Podlasiu, z którymi szef współpracuje od lat. Zna ich z imienia i regularnie odwiedza, żeby zobaczyć, jak rośnie to, co później trafi na talerz.
Wywary gotujemy przez całą noc, wołowinę sezonujemy na miejscu, a pieczywo wypiekamy codziennie rano na własnym zakwasie, który kuchnia dokarmia od dnia otwarcia.

Napisz, kiedy chcesz przyjechać i ile osób będzie Ci towarzyszyć. Sprawdzimy dostępność i odezwiemy się z propozycją pokoju, a jeśli zechcesz, także stolika w restauracji Tygiel na pierwszy wieczór.
Wyślij zapytanieNie używamy cookies analitycznych ani reklamowych. W pamięci przeglądarki zapisujemy tylko Twój wybór w tym oknie i potwierdzenie pełnoletności. Szczegóły
Czy masz ukończone 18 lat?
Serwis opisuje również salon gry, dlatego jest przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.